Projekty rozwojowe LP Projekty rozwojowe LP

ADAPTACJA LASÓW I LEŚNICTWA DO ZMIAN KLIMATU - KONTYNUACJA PROJEKTÓW

Retencja w lasach to nie tylko ochrona zasobów wodnych czy przeciwdziałanie erozji wodnej, ale także kwestia przetrwania lasów i zachowania ich różnorodności biologicznej w obliczu zachodzących zmian klimatycznych. W procesie adaptacji do nowych warunków przyrodniczych ważne jest to, w jaki sposób gospodarujemy wodą, ponieważ las jako ekosystem powinien być przygotowany zarówno na okresy jej nadmiaru, jak i niedoboru.

Logo Funduszy Europejskich na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko, Rzeczypospolitej Polskiej i Unii Europejskiej

Coraz częściej doświadczamy negatywnych skutków zmian klimatycznych w postaci suszy, pożarów, powodzi, podtopień, intensywnych lub długotrwałych opadów atmosferycznych, ekstremalnych spływów powierzchniowych wód czy też niszczącego działania wód wezbraniowych. To problem, który dotyka nie tylko człowieka, ale przede wszystkim otaczającą nas przyrodę. Dlatego leśnicy po raz kolejny przystępują do realizacji projektów, które wzmocnią odporność nizinnych i górskich ekosystemów leśnych na zagrożenia związane ze zmianami klimatycznymi. 

„Kompleksowy projekt adaptacji lasów i leśnictwa do zmian klimatu - mała retencja oraz przeciwdziałanie erozji wodnej na terenach nizinnych - kontynuacja (MRN3)”

Do końca 2028 roku na terenie dwudziestu dziewięciu nizinnych nadleśnictw RDLP w Katowicach powstaną lub zostaną przebudowane/odbudowane m. in. śródleśne zbiorniki retencyjne, małe urządzenia piętrzące oraz gromadzące wodę (zastawki i progi) czy też obiekty hydrotechniczne takie jak przepusty, brody i mosty. W ramach projektu planujemy wykonanie łącznie 431 obiektów małej retencji, które pozwolą na osiągnięcie wskaźnika pojemności o szacunkowej wartości 1,38 mln m3. Koszt realizacji projektu MRN3 na terenie katowickiej dyrekcji wyniesie 118,7 mln zł.

Szczegółowe informacje na temat projektu dostępne są tutaj.

„Kompleksowy projekt adaptacji lasów i leśnictwa do zmian klimatu - mała retencja oraz przeciwdziałanie erozji wodnej na terenach górskich - kontynuacja (MRG3)”

Do końca 2028 roku na terenie dziewięciu górskich nadleśnictw RDLP w Katowicach powstaną lub zostaną odbudowane m. in. zbiorniki małej retencji, obiekty hydrotechniczne (przepusty i brody) oraz zabezpieczenia przeciwerozyjne dróg, szlaków zrywkowych i obiektów infrastruktury, takie jak bystrza, kaszyce i dylówki. W ramach projektu planujemy wykonanie łącznie 252 obiektów małej retencji, które pozwolą na osiągnięcie wskaźnika pojemności o wartości 46,9 tys. m3. Koszt realizacji projektu MRG3 na terenie katowickiej dyrekcji wyniesie 57,7 mln zł.

Szczegółowe informacje na temat projektu dostępne są tutaj.

Działania adaptacyjne, które łagodzą negatywne skutki zmian klimatu

To już kolejna odsłona kompleksowych działań retencyjnych i przeciwerozyjnych realizowanych przez Lasy Państwowe przy wsparciu środków z Unii Europejskiej. W ramach poprzednich edycji projektów małej retencji udało się wybudować lub odtworzyć łącznie 1400 obiektów na terenie RDLP w Katowicach, dzięki którym zmagazynowano dodatkowe 4 miliony m3 wody w lasach. Taką ilością wody można by wypełnić blisko 12 katowickich Spodków!

Infografika przedstawiająca realizację projektów związanych z małą retencją na terenie RDLP w Katowicach

Poprzednio inwestycje skupiały się na budowie i modernizacji niewielkich zbiorników wodnych oraz ochronie obszarów mokradłowych na terenach nizinnych. Z kolei w górach zrealizowano szereg działań przeciwerozyjnych, które m.in. zabezpieczają leśną infrastrukturę drogową przed niszczącą siłą wody, spowalniają jej spływ po górskich stokach czy też przywracają ciągłość biologiczną potoków.

Mała retencja - wielkie efekty

Jedną z głównych korzyści płynących z małej retencji jest wzrost potencjału magazynowania wody przez lasy oraz poprawa bilansu wodnego. Nadmierny odpływ wody zostaje ograniczony i spowolniony, wzrasta poziom wód gruntowych oraz wilgotność siedlisk. Śródleśne stawy, oczka wodne i mokradła oddziałują korzystnie na mikroklimat oraz wpływają na wzrost wilgotności powietrza i ściółki leśnej. Tym samym obniżając zagrożenie pożarowe w lasach i sprawiając, że lasy oraz sąsiadujące z nimi tereny stają się odporniejsze na suszę. Zahamowanie odpływu wody opadowej, jej rozpraszanie oraz gromadzenie w wielu zbiornikach pomaga w okresach intensywnych opadów przechwycić jej nadmiar, wpływając na zmniejszenie zagrożenia powodziowego. Ograniczone zostają również skutki nadmiernej erozji wodnej, zwłaszcza tej powodowanej przez intensywne, obfite opady deszczu. Małe zbiorniki i oczka wodne, a także obszary mokradłowe tworzą również przyjazne środowisko dla rozwoju wielu gatunków roślin i zwierząt, co przekłada się na zwiększenie różnorodności biologicznej w lesie.


Projekty rozwojowe w LP


Polecane artykuły Polecane artykuły

Powrót

Historia N-ctwa Olkusz

Historia N-ctwa Olkusz

RYS HISTORYCZNY NADLEŚNICTWA OLKUSZ

 

            Początki Nadleśnictwa sięgają XIX w, gdy Olkusz znalazł się po 1815 r w granicach Królestwa Polskiego. Początkowo w zaborze rosyjskim zorganizowano stosunkowo nowoczesną administrację leśną, jednak po zrywach powstań listopadowego i styczniowego całą gospodarkę podporządkowano władzom centralnym w Petersburgu. Leśnictwo podlegało wówczas Ministerstwu Przychodów i Skarbu, a od 1816r. Dyrekcji Generalnej Lasów Rządowych. Utworzone w drugiej połowie XIX w. Nadleśnictwo Olkusz podległe było od 1880 r. Okręgowemu Zarządowi Leśnemu w Radomiu, obejmującemu swą administracją Gubernię Kielecką. Tutejsze lasy stanowiły część tzw. lasów górniczych, zaopatrujących rządowe zakłady górnicze i hutnicze.

            Dopiero po odzyskaniu niepodległości zaczęły kształtować się podstawy polskiej gospodarki leśnej. Po objęciu administracji przez władze polskie w skład Nadleśnictwa (podległego Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu) wchodziły obręby: Olkusz, Skała i Żarnowiec. Od roku 1921 dwa ostatnie obręby przyłączono odpowiednio do nadleśnictw: Miechów i Włoszczowa. Po zakończeniu II wojny światowej na omawianym obszarze utworzono Nadleśnictwo Sławków z siedzibą w Olkuszu. Jego łączna powierzchnia to 5017 ha, z czego ok. 1641 ha stanowiły dawne lasy Towarzystwa Akcyjnego Górniczo-Przemysłowego „Saturn" w Czeladzi, 414 ha lasy Towarzystwa Sosnowieckich Kopalń i Zakładów Hutniczych, 46 ha – lasy dworskie Krzykawka; pozostała powierzchnia to upaństwowione lasy miasta Olkusza. Na obecnym terytorium Nadleśnictwa Olkusz działały ponadto nadleśnictwa: Rabsztyn, Pilica oraz Skała. W obecnym kształcie Nadleśnictwo Olkusz powstało w 1979 r. w wyniku reorganizacji jednostek: Olkusz, Rabsztyn, Pilica, Skała i Rzeniszów.

            W powojennej historii Nadleśnictwa obowiązywały następujące plany urządzeniowe:

–     urządzanie prowizoryczne  (1945/46 – 1955/56)

–     urządzanie definitywne (1956 – 1966)

–     I rewizja urządzeniowa (1967/68 – 1977/78)

–     II rewizja urządzeniowa (1979 – 1988)

–     III rewizja urządzeniowa (1993 – 2002)

–      IV rewizja urządzeniowa (2002 - 2011)

–      V rewizja urządzeniowa od 2012 r.

 

HISTORIA OLKUSKIEGO GÓRNICTWA – CZĘŚCIĄ HISTORII TUTEJSZYCH LASÓW

            Historia przemian szaty leśnej terenów Nadleśnictwa związana była ściśle z osadnictwem i eksploatacją bogactw naturalnych. Rozwój osad wymagał zdobywania nowych terenów pod ekstensywną gospodarkę rolną, co wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na drewno budulcowe i opałowe prowadziło do karczowania lasów.  Jednak czynnikiem decydującym o atrakcyjności tego terenu były inne naturalnie występujące tu bogactwa.

            Znaleziska przedmiotów ołowianych z rejonu Olkusza pozwalają na wysunięcie przypuszczeń, że miejscowa ludność być może wydobywała tutejsze rudy ołowiu i wytapiała z nich metal już w VIII - V w. p.n.e. Prawdopodobnie były one również eksploatowane w czasach rzymskich (stanowiska z tego okresu odnaleziono m.in. koło Sławkowa i Sierszy). Na XI-XII wiek datowane są fragmenty ceramiki z pieca do wytopu srebra (sztosu) odnalezionego w dzisiejszej Dąbrowie Górniczej. Również w komentarzu do biblijnej księgi proroka Nahuma napisanym przez Szlomo Ben Icchaqa  (1040 – 1105) są wzmianki o mieście „HAELQOSI", gdzie znajdują się rudy kruszców. Niektórzy badacze identyfikują tą nazwę właśnie z Olkuszem. Od XIII w. w okolicach Olkusza rozpoczęto intensywne wydobycie i przetwórstwo rud ołowiu i srebra - w 1257 roku Bolesław Wstydliwy, książę sandomierski i krakowski wydał przywilej dla klasztoru Klarysek w Zawichoście gdzie wśród wielu nadań zobowiązywał się do wypłacania corocznie dwóch grzywien złota, tj. około 0,4 kg tego kruszcu ze swych dochodów z „ołowiu olkuskiego". Równolegle ze zwiększającym się wydobyciem rud ołowiu i srebra szybko kurczyła się powierzchnia lasów – wycinane były przede wszystkim do opalania pieców hutniczych, w późniejszym okresie również do obudowy szybów kopalnianych i sztolni.

             W okolicach Olkusza rudy ołowiu występowały w nieregularnych skupieniach charakterze pokładów zalegających płytko do kilkudziesięciu metrów i były silnie zawodnione. Podstawowym problemem technicznym dawnej eksploatacji było nie udostępnienie czy transport, lecz odwodnienie. Dlatego wyróżniamy dwa główne okresy w dziejach tutejszego górnictwa. Pierwszy, kiedy wybierano pokłady ponad poziomem wody - „suchy", oraz drugi -  gdy sięgnięto do pokładów w poziomie wody.

            W pierwszym okresie prace skupiały się albo na wzniesieniach, albo w górnych partiach złóż zawodnionych. Dochodzono tylko do poziomu wody, który był zresztą zmienny, zależnie od pory roku. Susze umożliwiały okresowe sięganie nawet do kilkunastu metrów w głąb. Ówczesne szyby były małe, kwadratowe lub prostokątne o boku 1 - 1,5 m, zabezpieczone doraźnie drewnianą obudową tylko tam, gdzie była ona niezbędna w czasie krótkiego funkcjonowania szybu. Wokół szybu centralnego głębiono w odległości 12 łatrów (łatr - miara długości w średniowiecznym górnictwie kruszcowym), tj. około 24 m dwa lub trzy dalsze szyby. Tworzyły one kopalnię, zwaną górą (mons, Berg). Szyb wraz terenem 24 m wokół niego stanowił podstawową jednostkę pola górniczego. Od szybu drążono w różnych kierunkach szyby poszukiwawcze, niskie, nawet do pół metra, kręte, o długości ograniczonej możliwością dopływu powietrza. Wybierano tylko najbogatsze partie złóż, unikając płonnej skały. Dojście do wody powodowało porzucenie szybu. Śladami tych kopalń są spotykane w olkuskich lasach tzw. warpie – zagłębienia powstałe wskutek zapadnięcia się szybów otoczone wałem utworzonym z usuwanego z kopalni materiału – ziemi, piasku i skały płonnej.

            Wyczerpanie się suchych pokładów wymusiło przestawienie się na eksploatację złóż w poziomie wodnym, co było skomplikowane technicznie i bardzo kosztowne. W wielu ośrodkach związane było z zastojem, a nawet kryzysem, np. w rejonie Bytomia, na Dolnym Śląsku, we Freibergu i Golarze w Saksonii, w Kutnej Horze w Czechach. Początkowo woda wybierana była ręcznie za pomocą kubłów i innych pojemników, potem opracowano odwadniarki podobne do pomp, składające się  z drewnianej rury i łańcucha ze skórzanymi zatyczkami. Ze względu na podobieństwo do różańca zwano je „paternoster". Do ich napędu oraz wyciągania wielkich worów wykorzystywano zaprzęgi konne. Od ostatnich dziesięcioleci XV w. podstawą eksploatacji stały się złoża silnie zawodnione, zalegające na głębokości 40-70 m. Górnictwo olkuskie zaczęło przeżywać tak duże trudności, że okresowo prace ustawały zupełnie. Tak np w 1497 r. dokument królewski stwierdza, że od 2 lat kopalnie w Olkuszu były nieczynne, a w 1501 r. wspomina się o wielu zalanych kopalniach.

            W drugiej połowie XVI w. nastąpiła zasadnicza zmiana w systemie odwadniania kopalń.  Górnicy olkuscy szukając dróg wyjścia z kryzysu i upadku górnictwa, uznali, że jedynym wyjściem byłaby budowa sztolni odwadniających, którymi woda spływałaby samoczynnie. Obiekty takie budowano już w średniowieczu, ale głównie w górach. Drążone w zboczu korytarze były wówczas krótkie, po kilkadziesiąt, najwyżej kilkaset metrów. Dopiero od końca XV w. i w XVI w., podjęto budowę sztolni długich, kilku-, a nawet kilkunastokilometrowych, idących na znacznej głębokości pod złożami. W drugiej połowie XVI w. zbudowano w rejonie olkuskim 5 sztolni odwadniających, dzięki czemu nastąpił ponowny rozkwit gospodarczy miasta. Największa z nich - Sztolnia Ponikowska, zbudowana w latach 1563-1621 była arcydziełem ówczesnej myśli inżynieryjnej. Składała się z dwóch części - podziemnego korytarza, zaczynającego się pod poziomem odwadnianego złoża i kanału na powierzchni, tzw. roznosu. Tą część możemy obserwować dzisiaj, nie zachowały się niestety ślady obudowy wylotu podziemnego chodnika (zwanego oknem, lub z niemieckiego - mundlochem). Całość miała nadany odpowiedni spadek, dzięki czemu woda samoczynnie spływała do koryta rzeki, gdzie znajdowało się ujście sztolni. Budowa sztolni (prowadzona od jej wylotu w górę) wymagała wielkich umiejętności od ówczesnych mierniczych i górników - trzeba było zachować spadek na dużej odległości, aby woda swobodnie spływała, jednocześnie starając się aby był on możliwie najmniejszy, żeby sztolnia weszła jak najniżej w rejon złóż. Dodatkową trudność sprawiała obecność „kurzawki" - zawiesiny piasku, wody i części ilastych, przez którą niejednokrotnie trzeba było prowadzić korytarz, co wymagało stosowania jego szczelnej obudowy. Budowano ją z użyciem dębowych bali, uszczelnianych słomą i sianem, zużywając nawet 3 tysiące sztuk bali na 100 m chodnika. Co kilkadziesiąt metrów drążono szyby - świetliki, które służyły do wentylacji i konserwacji sztolni. Od głównego chodnika sztolni odchodziły mniejsze chodniki boczne, zbierające wodę z pobliskich kopalń. W przypadku sztolni Ponikowskiej było ich aż 25. Łączna długość sztolni wybudowanych w okolicy Olkusza wynosiła około 32,5 km, w tym 7,1 km odkrytych kanałów (roznosów) i 25 km chodników podziemnych. Zgłębiono ponad 300 świetlików. Wydobytą skałę szacować można na minimum 80 tysięcy m3. Sztolnie udostępniły do eksploatacji bogate złoża rud ołowiu, o sporej czasem zawartości srebra. W XVI w produkowano rocznie 1000 – 3000 ton ołowiu z wydobywanej tu galeny, co nie tylko pokrywało potrzeby kraju, lecz pozwalało także na jego eksport. Niestety, burzliwe dzieje XVII i XVIII w sprawiły, że pozbawione konserwacji sztolnie niszczone przez wylewy lokalnych cieków przestały spełniać swoją rolę. Sztolnia Ponikowska zapadła się jako ostatnia, w 1712 r. Kiedy w drugiej połowie XIX w wznowiono wydobycie rud ołowianych i cynkowych, podjęto osuszanie złóż sztolniami, wykorzystując na znacznych odcinkach chodniki dobrze zachowanych fragmentów sztolni, między innymi Ponikowskiej. Okazało się, że znaczna część obudowy podziemnych chodników była tak dobrze zachowana, że bez obaw można było ją pozostawić w odbudowywanej sztolni. Sztolnia Ponikowska była jednym z większych tego typu obiektów w Europie - jej długość wynosiła 10 660 m.  O wysokim poziomie umiejętności mierniczych olkuskich i o tym, że przy wyborze miejsca i wytyczeniu przebiegu sztolni znaleziono w XVI w. optymalne rozwiązanie, świadczy fakt, że w XIX i na początku XX w., kiedy to ponownie podjęto osuszanie złóż olkuskich sztolniami, poprowadzono je w tej samej linii, wykorzystując na znacznych odcinkach dawne sztolnie: Ponikowską, Starczynowską (Czartoryjską), oraz Czajowską, nazwaną Bolesławską.

            Dzięki opracowaniu w latach 70-tych XIX w  metody wytopu cynku z galmanu (krzemiany i węglany cynku), przy wysokim popycie na cynk na rynkach europejskich, to galman stał się głównym przedmiotem eksploatacji. We wcześniejszych okresach, gdy technologia wytopu cynku nie była jeszcze znana, galman używano tylko w bardzo niewielkich ilościach w stanie półsurowym (do produkcji mosiądzu). Poza eksploatacją nowych złóż zaczęto również intensywnie odzyskiwać cynk ze starych wyrobisk i hałd nagromadzonych przez wieki wydobycia rud ołowianych, którym towarzyszył galman. Zbudowano kilka płuczek „polnych", gdzie nie wydobywano rudy cynkowej, a jedynie odzyskiwano ją ze starych zwałowisk.

            Opisany rozwój górnictwa i przetwórstwa kruszcowego znacznie przekształcił szatę roślinną Olkusza; jego efektem było m. in. powstanie Pustyń – Błędowskiej (która jeszcze na przełomie XIX i XX w. miała powierzchnię około 80 km2), Starczynowskiej i Ryczowskiej. Całkowite wylesienie tego obszaru i w następstwie uruchomienie lotnych piasków było skutkiem zapotrzebowania na surowiec drzewny do opalania pieców hutniczych  (od XIII do XVIII w działało tu łącznie około 50 hut, jednocześnie czynnych było kilkanaście), a później również na obudowę szybów kopalnianych, a przede wszystkim sztolni (tu głównie używano dębiny). Wylesienia te spowodowały, że od XVI w występowały znaczne trudności w zaopatrzeniu w drewno, które w części dostarczane było przez lasy miejskie wokół Olkusza. Przeciwko ich postępującej dewastacji wystąpili olkuscy rajcy, nie dopuszczając do korzystania z lasów miejskich podczas budowy Sztolni Ponikowskiej (budowniczowie musieli sprowadzać drewno z dalszych miejscowości, m.in. Błędowa, Chechła czy Ryczówka). Był to jeden z najwcześniejszych przypadków celowej ochrony lasów w pobliżu ośrodków miejskich.